poniedziałek, 12 czerwca 2017

Dziecko w autobusie: mamo, nóżki mnie bolą

W mediach internetowych bardzo często pojawiają się zdjęcia i opisy sytuacji w komunikacji miejskiej, których bohaterami są mamy z dziećmi. Stojącymi dziećmi. Mamy takie jak Ty. Dzieci, którym nikt nie ustąpił miejsca. Takie jak Twoje. I krew Cię zalewa, mamo. Autobus pełen jest niebezpieczeństw - jedzie, trzęsie i ostro hamuje. Dziś Ty czekasz na przystanku. Przed sobą masz dziesięć minut jazdy. Wdzieracie się do parującego wnętrza potwornej machiny, zdążysz odetchnąć, a może i nie, bo słyszysz: Mamo! Chcę usiąść! Zmęczyłam się, nóżki mnie bolą! A tu zonk. Wolnych miejsc brak. No ładnie.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Mamo, która teraz czuwasz, przeczytaj



Pewnie siedzisz opatulona kocem lub prześcieradłem. Może przewracasz się na polówce albo próbujesz rozprostować nogi na karimacie. Tym razem nie liczysz owiec. Liczysz krople, które leniwie kapią do wężyka kroplówki. Może właśnie siedzisz na krześle, trzymając na rękach najcenniejsze, co masz. Wsłuchujesz się w niespokojny oddech, gotowa natychmiast zainterweniować na każde kaszlnięcie, wciągnięcie gluta, ruch rączką. Mamo ze szpitala, jutro będzie lepiej. Będzie, bo musi. A jeśli nie, pojutrze już na pewno albo kiedyś. Byle jakoś do rana. Mamo siedząca teraz na moim miejscu przy łóżeczku, w którym wcześniej spało moje dziecko, sercem jestem z Tobą.

piątek, 26 maja 2017

Żałowanie jest bez sensu - masz jeszcze czas, aby było inaczej

Przed nami długa droga do domu, jeszcze dwie godziny jazdy samochodem. Pierwszy taki weekend, kiedy w końcu zawitała wiosna. Wiosna żartownisia w sukience Lata. Za sobą mamy pobyt w uroczym miejscu z weselną zabawą w roli głównej. Radio przerywa, a ja czuję, że zaraz odpłynę, więc na stacji bierzemy kawę. Już dawno nigdzie nie byliśmy sami. W ogóle ostatnio rzadko spędzamy razem czas w ten sposób. Wiesz, żałuję. - mówię. A po chwili zaczynam wymieniać. Ze spontanicznego połączenia niewyspania, słońca i kawy takie wyszły kwiatki.

poniedziałek, 22 maja 2017

Rodzinny wypad - czy na pewno wszystko już masz?

apteczka dla malucha
Pixabay

Szczotki do zębów? Są. Skarpetki na każdy dzień? Obecne. Ładowarka do telefonu? W małej walizce. Ulubiony misiak? Idzie do samochodu. Ty wymieniasz, on odpowiada, odhaczając w głowie krzyżyki na tej niepisanej liście. Później zamieniacie się rolami. Litania zaczyna się od nowa. Ostatecznie pakujecie wszystko, w końcu jedziecie samochodem, przecież się zmieści. W ramach podsumowania swoich przemyśleń, na samą górę dorzucasz kapcie. Czy jesteś pewna, że o niczym nie zapomnieliście? Mamo, jeszcze moja różdżka - mały głosik oddala się od Ciebie i biegnie po swój ulubiony patyk, na którym dwa dni temu o mały włosy nie skończyło Twoje oko.

niedziela, 7 maja 2017

Marzyła o tak zwyczajnej rzeczy, że nawet nie domyśliłam się, co to takiego

Pixabay


Rozmawialiśmy o zajęciach dodatkowych w przedszkolu. O tym, że ten angielski taki fajny i dzieciaki naprawdę sporo z niego wynoszą. O balecie, który niedawno się pojawił i może chciałaby na niego chodzić. Taka rozmowa z kategorii o wszystkim i o niczym, którą ucięłam, zawijając się ciaśniej w kołdrę. Jeszcze 10 minut. Plis. Głos w głowie uporczywie kusił, żeby choć raz znaleźć się na marginesie wyspanych matek. Wtem słyszę ją i jego. Ich dialog w łazience, który wprawia mnie w zaskoczenie. Nie mogę się nie uśmiechnąć. Senna mgiełka znad łóżka czmychnęła gdzieś w stronę dnia wczorajszego, a ja próbuję zatrzymać toczącą się we mnie kulę śmiechu.

sobota, 29 kwietnia 2017

Koszmar każdego dziecka, który u tej dziewczynki się urzeczywistnił!


dziewczynka bez imienia ksiażka recenzja

Strach, przerażenie i bezsilność. Wszystko wokół jest straszne. Dźwięki, których wcześniej nie znała, wlewają się do serca, wypełniając je przerażeniem. Ma zaledwie 4 lata i jest tu sama, całkiem sama. Noc jest tu inna, straszniejsza. Wpada w czarną głębię, z której nie widać nawet gwiazd. Układa się na ziemi. Jeszcze ciaśniej zwija w kłębek. Niech to będzie tylko zły sen, zaraz przyjdzie mama, jak zawsze. Zrobi jej kolację i założy czystą piżamkę.

wtorek, 25 kwietnia 2017

#Przedszkolak. Jak nauczyć dziecko sprzątania? Moje sposoby to banały. Wciąż czekam na ten niezawodny, który wywoła porządkową rewolucję w naszym domu.



Znacie ten demotywator z Facebooka z listą obowiązków dziecka w zależności od wieku?  Odkurzanie, dezynfekowanie klamek, ścielenie łózka i wiele, wiele innych czynności, które powinniśmy stopniowo wdrażać w jego codzienny rozkład dnia? W Internecie można znaleźć wiele wskazówek, ale mimo to podzielę się z wami własnymi. Najprostsze na świecie cztery sposoby, które u nas często nie zawodzą (zawsze mogłoby być gorzej).

wtorek, 18 kwietnia 2017

Każdego wieczoru, gdy już zaśnie, skradasz się po cichutku. Masz czas dla siebie (powiedzmy). Masz?

usypianie dziecka ciężka sprawa :p
Pixabay

Udało Ci się zaplanować wieczór. Hurra! Nie to, że zaraz pójdziesz na randkę z mężem albo do pubu z przyjaciółką, ale prasowanie zaległe odrobisz i pranie w końcu wywiesisz, bo czeka tak od kilku godzin w pralce, to może by wypadało, żeby je stamtąd uratować. Naszykujesz na jutro rzeczy do pracy i dla niej do przedszkola. A na koniec, gdy wybije godzina duchów, na kanapie pod kocykiem przejrzysz blogową prasę, bo dawno nie zerkałaś, co nowego na blogach. Dobra organizacja to podstawa. Kąpiesz więc dzieciate, w moim przypadku w liczbie pojedynczej, a następnie wybieracie książkę na dobranoc według stałego rytuału. Wygłaszasz puentę, dajesz buziaka, przykrywasz kołderką, przybijasz piąteczkę i jesteś już gotowa na nocne wojaże matki, gdy nagle pojawia się (nie)oczekiwany artefakt Twojego wymuskanego planu na najbliższe pięć godzin. Mamo, nie idź - mówi - pogłaszcz mnie po rączce. Głaszczesz więc, a gdy przymyka oko, splatasz ręce i siedzisz w tym półmroku z miną, że niby taka nieznosząca sprzeciwu jesteś, bo w końcu i tak już dawno wybiła ta magiczna godzina, o której wszystkie dzieci w okolicy chadzają w objęcia Morfeusza. Chyba śpi, na bosaka próbujesz przemknąć do drugiego pokoju, przybierając pozy, jakbyś od urodzenia pobierała lekcje akrobatyki. W tej kruchej ciszy słyszysz malutki głosik.

środa, 12 kwietnia 2017

Najlepsza rada, którą podarowała Ci matka. Stwórzmy wspólnie ranking życiowych wskazówek

Głębszy sens przychodzi po latach. Zaczynasz rozumieć, że jednak miała rację. Dziecko we mgle odzyskuje orientację w terenie. Odkąd masz swój kompas, zaczynasz poszukiwać bardziej, żyć świadomie, mądrzej, szczęśliwiej. Krok jest pewniejszy.

 

Poznaj listę najlepszych życiowych wskazówek, jakie można dostać od matki. Powstały na podstawie rozmów z ludźmi, którzy chcieli się nimi podzielić, za co dziękuję. Lista zdań, pełnych mądrości, które odmieniły komuś życie. Choć nabierały mocy w różnych punktach na osi życia, nigdy nie było za późno, aby zreanimować zawarte w nich przesłanie. Inspirujące, proste i genialne rady, dzięki którym wszystko staje się mniej skomplikowane.

niedziela, 26 marca 2017

List. Przez 3 lata prawie codziennie leciałam w dół. Odkąd nie biorę, moje życie jest lepsze, ale czasem też trudniejsze

uzależnienie od narkotyków, historia wyjścia z nałogu, narkotyki, dopalacze


Historia Zuzanny nie powinna wydarzyć się nigdy, a jednak stało się inaczej. Jedna zła decyzja pociągnęła za sobą szereg nieuniknionych konsekwencji. O narkomanii mówi się dużo, a jednak każdego dnia ktoś robi to pierwszy, drugi lub setny raz. Być może tuż obok Ciebie kawałek po kawałeczku niszczy swoje życie, wymieniając je na zawartość foliowego woreczka. Zuza, która zgodziła się o tym napisać na łamach mojej strony, jest autorką bloga Panna Kwiatkowska (www, fanpage), na którym opisuje swoje życie po wyjściu z nałogu. Znajdziecie tam garść jej doświadczeń związanych z uzależnieniem, mieszkaniem i studiowaniem na obczyźnie, a także z zaburzeniami odżywiania.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka