bawienie się z dzieckiem, gry planszowe dla przedszkolaka, pomysł na sobotę, dziecko się nudzi



Mamo, mogę bajkę? - pyta K.
Sięgam po pilota, mając nadzieję, że wydrę dla siebie dodatkowe pół godziny, ale po krótkim wahaniu odkładam go z powrotem. 
Wiesz - mówię - gdy ja byłam mała, w telewizji nie było tylu bajek.
A po ziemi chodziły wtedy dinozaury. -  Dokończył Pan Mąż.

życie bez mamy, żałoba po mamie jak długo trwa,
photo by publicdomainpictures

Kilka dni temu natknęłam się na niesamowity artykuł na stronie Ohme, autorstwa pani Ewy Raczyńskiej - "Nie mieć już mamy... Tęsknota, której nie da się ukoić." Po przeczytaniu było wielkie wow, bo w końcu ktoś idealnie odwzorował uczucia, które towarzyszą mi od wielu lat, a jednocześnie jakoś trudno przeobrazić je w słowa.

My, osieroceni w ten sposób, rzadko kiedy umiemy o tym rozmawiać. Właściwie to rzadko kiedy rozmawiamy o sobie i o tym, jak wyglądało nasze życie przed i po. Bardzo często jesteśmy też naznaczeni przez społeczeństwo jako "te dzieciaki bez matki" - inne, podejrzane, dziwne, niekompletne. Nie zliczę, ile razy postawiono mi na czole stempel - ta, która... ta, od... ta, co.

Nie chciało mi się.

wyjazd nad morze z dzieckiem, morze jesienią, sztorm, bursztyny, szukanie muszelek

Pierwszy raz w swojej historii marzyłam, aby posiedzieć w domu. Ja - łazik, poszukiwacz przygód, prawie Indiana Jones w kiecce i traperach, wolałam wykupić cały zapas cytryn i kakao, może nawet butelkę Warny na czarną godzinę i wgłębić się w swoją czerwoną, mięciutką kanapę. Przepaść w niej jak w otchłani. Jestem czuła na pory roku. Im bliżej zimy, tym smutniej, bardziej depresyjnie i w ogóle do luftu. Taki nastrój nieprzysiadalny, byle skulić się w kłębek i tak sobie egzystować z tą kanapą w symbiozie, popijając na zmianę herbatę z kakao, choć ta herbata nie w moim stylu, bo zwykle to kawa plasuje się na najwyższej pozycji życiodajnych trunków.

nadwrażliwość emocjonalna, jak radzić sobie z emocjami, typy ludzi,
Pixabay


Mówią o nas - nadwrażliwi emocjonalnie, nietykalscy, nieprzystosowani. Trzeba być twardym, a nie miękkim, a życie to nie bajka - nie głaszcze cię po jajkach - my to wszystko znamy, ale to na nic, bo po prostu już tak mamy, że niewiele potrzeba, aby w środku rozerwało nas na strzępki.

Czasem wystarczy jedno głupie słowo, aby aktywować proces rozpadania i szlag trafia ten cały wewnętrzny porządek. Drzwi szaf otwierają się z impetem, a na podłogach ponownie kotłuje się wszystko, co ostatnio udało się uprać, wyprasować i poskładać w kosteczkę. Umiemy to na pamięć, więc powinniśmy się przyzwyczaić. Powinniśmy. 

My, nadwrażliwi emocjonalnie, powtarzamy sobie jak mantrę, że nie będziemy się przejmować, po czym przejmujemy się wszystkim i jest ten sam znajomy ból, rozgoryczenie, natrętne myśli, które nie sposób odgonić.

Polecany post

Średnio 10 na 100 świeżo upieczonych matek ma z tym problem - więcej niż tylko baby blues. Dziecko, matka i depresja.

Depresja poporodowa to najgorsza rzecz, jaka kiedykolwiek mnie spotkała. - Napisała Agnieszka. Przez pierwsze dni w szpitalu odczuwała pr...