Przestań płakać, przestań się złościć, zacznij to robić, nie rób tego, uspokój się, nie krzycz. Znasz? Na pewno każdy z tych zwrotów wypowiedziałaś więcej niż sto razy. Pamiętasz, co się wtedy stało? Były niczym zaproszenie do kontynuacji i spotęgowania tego, co aktualnie robiło dziecko, a Ty wkurzyłaś się albo zniecierpliwiłaś jeszcze bardziej. Wynikła z tego jeszcze większa złość, tym razem obustronna. Jak sobie poradzić, gdy dziecko nie chce Ciebie słuchać, nie współpracuje, a Twoje prośby nie pomagają?

W mediach internetowych bardzo często pojawiają się zdjęcia i opisy sytuacji w komunikacji miejskiej, których bohaterami są mamy z dziećmi. Stojącymi dziećmi. Mamy takie jak Ty. Dzieci, którym nikt nie ustąpił miejsca. Takie jak Twoje. I krew Cię zalewa, mamo. Autobus pełen jest niebezpieczeństw - jedzie, trzęsie i ostro hamuje. Dziś Ty czekasz na przystanku. Przed sobą masz dziesięć minut jazdy. Wdzieracie się do parującego wnętrza potwornej machiny, zdążysz odetchnąć, a może i nie, bo słyszysz: Mamo! Chcę usiąść! Zmęczyłam się, nóżki mnie bolą! A tu zonk. Wolnych miejsc brak. No ładnie.



Pewnie siedzisz opatulona kocem lub prześcieradłem. Może przewracasz się na polówce albo próbujesz rozprostować nogi na karimacie. Tym razem nie liczysz owiec. Liczysz krople, które leniwie kapią do wężyka kroplówki. Może właśnie siedzisz na krześle, trzymając na rękach najcenniejsze, co masz. Wsłuchujesz się w niespokojny oddech, gotowa natychmiast zainterweniować na każde kaszlnięcie, wciągnięcie gluta, ruch rączką. Mamo ze szpitala, jutro będzie lepiej. Będzie, bo musi. A jeśli nie, pojutrze już na pewno albo kiedyś. Byle jakoś do rana. Mamo siedząca teraz na moim miejscu przy łóżeczku, w którym wcześniej spało moje dziecko, sercem jestem z Tobą.

Polecany post

Nieszczęśliwe od pokoleń - zaskakująca teoria, która może odmienić Twoje życie

Chronicznie nieszczęśliwi. Tak czasem jest. Niby wszystko mają, a najważniejszego ciągle brakuje. Dziesiątki pytań, czego do chol...