22 wrz 2017

Cebula, miód i czosnek w roli głównej. Przepis na syrop z cebuli.



Dostałam ten przepis od swojej koleżanki Ani, gdy szukałam ratunku na wzmocnienie odporności mojego dziecka. Kaja często choruje i kilkanaście razy skończyło się to antybiotykiem. Najgorsze zarazy przynosi z przedszkola. W tym roku najtrudniejsze było dla nas zapalenie płuc, którego nie udało się wyleczyć w domu. Na przełomie maja i czerwca Kaja trafiła do szpitala, o czym pisałam tutaj (Mamo, która teraz czuwasz, przeczytaj). Od tego czasu zaliczyła jeszcze dwa razy katar w wakacje, a kilka dni temu zaczęła się infekcja, która wróżyła źle. 


Kaja pokazywała na szyję i klatkę piersiową mówiąc, że bardzo boli ją, gdy kaszle. Do tego oczywiście paskudny kaszel, gorączka i katar (o dziwo lekki). Zrezygnowana pojechałam do pediatry. Wiedziałam, że pewnie skończy się antybiotykiem. Teraz nie przepisze, ale za trzy dni wrócimy do gabinetu, jak zwykle, i dostaniemy. Dostaliśmy zalecenia takie jak zazwyczaj - inhalacje i jakiś łagodny syrop z naturalnych składników. 

Pomyślałam sobie, że nie mam nic do stracenia i odszukałam przepis na syrop z cebuli, który zeszłego roku podesłała mi Ania. Generalnie to nie jestem jakoś zakręcona na punkcie eko i natury. Do takich rzeczy podchodzę z dystansem - nie zaszkodzi, może trochę zadziała, ale w cuda nie wierzę.  Zrobienie syropu z cebuli zajęło mi może 5 minut. Daję go Kai trzy razy dziennie po łyżce i czuję się zaskoczona. To naprawdę działa. Na kontroli lekarz dorzucił nam jedynie syrop wykrztuśny. Poza tym Kaja nie gorączkuje i ogólnie czuje się znakomicie. Choroba prawie zniknęła w zastraszającym tempie. Pierwszy raz nie ciągnie się kilkanaście dni. Postanowiłam podzielić się z Wami przepisem. Może się przyda? Nam pomogło bardzo, choć na wstępie potraktowałam jego podawanie z przymrużeniem oka. Teraz wiem, że będę robić go regularnie, bo wierzę, że profilaktyczne picie tej mikstury poprawia odporność dziecka na te paskudne jesienno-zimowe infekcje. Może będzie mniej podatna na przeziębienie? Na wiosnę dam znać, czy w porównaniu do poprzednich lat, kiedy nie robiłam tego syropu, częstotliwość infekcji się zmieniła. A teraz łapcie recepturę:

Pięciominutowy syrop z cebuli, miodu i czosnku

syrop z cebuli na przeziębienie
Składniki: 1,5 cebuli, 2 ząbki czosnku, miód, cukier

Cebulę i czosnek kroimy w plasterki. Następnie układamy w słoiku warstwami: plaster cebuli, plaster czosnku, łyżeczka miodu. Robimy tak do wyczerpania naszych przygotowanych składników. Można dodatkowo posypać cebulę odrobiną cukru, aby puściła więcej soku. 
Słoik zostawiłam na noc na blacie kuchni. Rano był gotowy do schowania do lodówki. 
Taka porcja wystarczy dla jednej osoby na ok. 3 dni. Dłużej też nie ma sensu trzymać, nawet jak zostanie, bo może się już nie nadawać. Lepiej zrobić nowy, zwłaszcza że robi się go szybko.  

Mam też ochotę na sporządzenie trzyskładnikowego syropu z przepisu prababci Irenki, którym podzieliła się Mama Karolina - możecie znaleźć go na jej blogu pod tym linkiem. Wydaje się równie prosty do zrobienia. 



About

authorAnia Helenka. Nałogowa czytelniczka poradników. Mama, żona, pielęgniarka. Blog z podmiejskiej prowincji. Lifestyle z nutką macierzyństwa, z kubkiem kawy o północy. To moja opowieść o codzienności.
Czytaj dalej →



Newsletter

Łączna liczba wyświetleń