11 paź 2017

Klocki inaczej niż zwykle - 4 pomysły na zabawę


Mamy w domu pewien cenny karton po butach, odkopany kiedyś na strychu. Nie jest to taki zwykły karton, bo w środku znajduje się... uwaga... skarb taty w pigułce. To jego klocki Lego z dzieciństwa, a raczej ich pozostałości, bo reszta zaginęła w którymś momencie czasoprzestrzeni. Przez lata strzegł ich jak oka w głowie. Kiedyś jeszcze się przyda - znacie? No i przydało się. 


Moje dziecko co jakiś czas zatapia się w klockach. Były już duże plastikowe, drewniane, Duplo, a teraz Lego i ich odpowiedniki, które się z nimi łączą. W zasadzie najmniej bawiła się klockami Duplo. Może dlatego, że przypadło to na okres zachwytu Krainą Lodu i Światem Barbie? Od jakiegoś czasu klocki znów wróciły do łask. Budowanie z klocków wciąga, ale gdy się trochę znudzi, można wykorzystać je w nieco inny sposób. Mam dla Was 4 pomysły na zabawę klockami - trochę inaczej niż zwykle.

Sekwencje z klocków

Wydaje się to śmiertelnie nudne - to fakt. Budowanie takich ciągów klockowych ma jednak trochę plusów. Wymyślamy sobie kolejność klocków - mogą być różne kolory i kształty, np. żółty, niebieski, czerwony - to jest "moduł sekwencji", który będzie powtarzany. Zadaniem dziecka jest zbudowanie węża według powyższych zasad. Ważne, aby robić to od lewej do prawej. Sekwencje trenują lewą półkulę mózgu. Takie ćwiczenie przygotowuje dziecko do nauki czytania w przyszłości. Sekwencje to jedna z ulubionych zabaw logopedów. :-)

Gra zręcznościowa z klocków i gumki do włosów

Można wykorzystać gumki w różnych kolorach i zrobić zawody - kto wceluje najwięcej razy? Nie udało mi się zrobić zdjęcia, więc podsyłam swoją inspirację z Pinterest.
 https://pl.pinterest.com/pin/AT2d4EK-DfrSvxuLF87Zp0sUQ82GI5TuUkGnkYHVfvEcpYYeXre7NZM/

Kilka klocków i mamy... katapultę

Nie będę tej zabawie przypisywać głębszego sensu. Katapulta... po prostu jest i cieszy. :-)



Samochód napędzany paliwem balonowym



Skonstruowanie nie było wcale takie łatwe. Zajęło nam to prawie godzinę, bo mimo teoretycznej prostoty wykonania, klocki trzeba było dobrać tak, aby nie rozłączały się po nadmuchaniu balonika. Potrzebna jest słomka, balonik i taśma klejąca. Kawałek słomki wsadzamy do balonika i oklejamy taśmą tak, aby nie było przecieków, inaczej samochód pojedzie tylko kilkanaście centymetrów. Uciekające powietrze sprawia, że autko jedzie do przodu.To było naprawdę trudne, choć wygląda nieskomplikowanie. :-)


Jakie klocki są najlepsze dla przedszkolaka?

Najlepiej trzymać się zasady, im mniejsze dziecko tym większe klocki. Z początku mieliśmy drewniane klocki, później te duże Mega Blocks. Potem był etap przejściowy z klockami lego Duplo, ale niedługi, więc mamy ich niewiele. Obecnie na topie są klocki lego i ich odpowiedniki, które się z nimi łączą. Moje dziecko bawi się raz jednymi, raz drugimi, a czasem wszystkimi naraz. Jeśli szukacie klocków, możecie odwiedzić sklep Hulahop.pl, gdzie wybór jest naprawdę spory. Mi najbardziej podobają się te:

1. Heros Konstruktor 120 el.
2. Woodyland Klocki drewniane w wiaderku 50 szt. - takie właśnie mamy
3. Klocki Korbo 40 el.
4. ICOM Blocki Mubi Bajkowa Kraina
5. ICOM Klocki Blocki Lalilandia - Weekend na działce 70el.
6. ICOM Blocki Lalilandia - Morska wycieczka 318el.
Jeśli chodzi o klocki Lalilandia, mamy takie i łączą się z Lego.
7. Cobi Klocki Action Town Sala operacyjna
8. Mega Bloks First Builders - te też mamy, choć wydawać by się mogło, że mój przedszkolak jest za duży, to jednak czasem się nimi bawi.
9. Lego Duplo Przedszkole
10. Geomag Tazoo Jelo 70 elementów



Jeśli chodzi o kategorię wiekową, przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na to, czy dziecko nie już bierze przedmiotów do buzi. Wiadomo, przy małych klockach jest ryzyko. Jednak przedszkolaki ten etap dawno mają za sobą (uff!), więc przestałam zwracać uwagę na rozmiar klocków. Wszystko jest kwestią cierpliwości dziecka - czy nie poddaje się przy składaniu małych elementów? Podobnie nie zwracam uwagi na kategorie dla chłopca i dziewczynki, bo nic nie stoi na przeszkodzie, aby dziewczyny składały helikoptery, a chłopcy różowe zamki. :-) Powiem też, że nie wiem dlaczego tak jest, ale do niedawna klocki dla chłopców były ciekawsze, więcej wyzwań, majsterkowania. Na szczęście powoli się to zmienia. Któregoś dnia moja córka siedziała smutna i mówi do mnie - wiesz mamy, chciałabym mieć robota, ale nie mogę. Zapytałam więc dlaczego, a ona na to, że roboty są tylko dla chłopców. Mi też zrobiło się smutno, bo to przecież nieprawda, co wyjaśniłam. Moje dziecko ma lalki, zestawy piknikowe, domek, ale z jej pudła można też wygrzebać straż pożarną, gumowe pająki i resoraki. Tak samo chętnie pomaga przy wkręcaniu śrubek i przy robieniu babeczek.




About

authorAnia Helenka. Nałogowa czytelniczka poradników. Mama, żona, pielęgniarka. Blog z podmiejskiej prowincji. Lifestyle z nutką macierzyństwa, z kubkiem kawy o północy. To moja opowieść o codzienności.
Czytaj dalej →



Newsletter

Łączna liczba wyświetleń