20 lis 2017

Zanim poślubisz pielęgniarkę, musisz wiedzieć że...

bank zdjęć Pixabay

Bóg wybrał spośród kobiet te najsilniejsze i uczynił je pielęgniarkami.

Z pielęgniarkami żenią się tylko prawdziwi mężczyźni.

A gdyby w tych zabawnych hasłach, krążących po sieci, było ziarnko prawdy? 

Życie z pielęgniarką jest bardzo wymagające, drogi absztyfikancie, tutaj nie ma miejsca na wygodnictwo, brak partnerstwa i współpracy. Statystyki mówią same za siebie. Wśród medyków rozwodów jest bardzo dużo, jeśli nie najwięcej. Zanim poślubisz pielęgniarkę, musisz wiedzieć że...

Jak zgłębisz domowy survival, przeżyjesz

Bądź samodzielny i opanuj podstawowe umiejętności. Umrzesz z głodu, jeśli tego nie zrobisz, a twoje skarpety rozbiegną się na spacer. Tutaj nie ma miejsca na "nie wykąpię dziecka, bo nie umiem", "nie ugotuję ziemniaków, bo się nie znam", "nie umyję podłogi, bo nie mam zielonego pojęcia, gdzie trzymamy mopa".

Pracujemy w systemie zmianowym - noce, weekendy i święta. Nasze zmiany trwają 12 godzin. Wychodzimy rano i wracamy wieczorem albo odwrotnie.

Wcześniej czy później przyodziejesz fartuszek w kwiatki i zrobisz obiad, zakupy, przygotujesz dziecko do snu. Już teraz poczyń mentalne przygotowania.

Bonus w postaci regularnego wykrzesywania odrobiny kreatywności nie zaszkodzi, gdy przyjdzie Ci zmierzyć się z wykonaniem stroju na bal przebierańców w przedszkolu.

Lepiej zacznij oglądać na yt instruktaże, jak zrobić kucyk albo zapleść warkoczyk - istnieje 50 procent ryzyka, że urodzi Ci się córka i szczotka do włosów stanie się Twoim porannym atrybutem.

Czasem będziesz mieć łóżko tylko dla siebie

Większość ludzi lubi spać z kimś.  Zimą można się zagrzać, a poza tym jest po prostu miło przez sen się przytulić, zagarnąć, położyć nogę.

Jeśli mieszkasz z pielegniarką, co kilka dni jej połówka będzie pusta. Nadrobisz zaległości w chrapaniu i zgrzytaniu zębami. Wyśpisz się za wszystkie czasy i... będziesz mieć całą kołdrę na własność, calutką.

I jeszcze jej ulubiony jasiek.
#tylewygrać

Mistrzyni improwizacji i prowizorki pod jednym dachem z Tobą to skarb

Pielęgniarki to mistrzynie improwizacji. Na wszystko mają swoje sposoby. Wiedzą, co zrobić o północy, gdy męczy cię okrutny kaszel w hotelowym pokoju, a jedyne co masz, to czajnik i wynajęte łóżko.
Istnieje szansa, że pielęgniarka coś wymyśli albo doradzi, jeśli nie czujesz się najlepiej.

Wie, kiedy naprawdę trzeba zacząć się martwić.

Niektóre z nas noszą w torebce plaster w rolce, którym coś przyklejają, zawieszają, doczepiają, sczepiają. Jak się okazuje, plaster może uratować sytuację w sprawach, w których nie posądziłbyś go o taki potencjał.

Będziesz mieć dobrego słuchacza

Bywa, że nawiązujemy nić porozumienia z pacjentem, który nie może mówić i się poruszać - brzmi jak science fiction, ale jest to możliwe. Wyraz twarzy, ruch warg, oczy - to wszystko może powiedzieć bardzo dużo. Nadprzyrodzone moce? Nie, raczej doświadczenie i intuicja.
Nikt nie zrozumie Cię lepiej niż żywy barometr nastroju.

Aktywne słuchanie to część naszego zawodu. W końcu musimy uzyskać od pacjentów informacje, dotyczące najważniejszych kwestii związanych z ich zdrowiem. Chorzy przychodzą do nas ze swoimi obawami, wątpliwościami, strachem przed zabiegiem.

Niektórzy lubią przy okazji się wygadać. Słuchanie jest niezwykle ważne i wymaga też cierpliwości.

Co ciekawe, prasa naukowa jeszcze nie doniosła o tym, aby mężczyzna pielęgniarz z takimi zdolnościami kiedykolwiek zrozumiał swoją niemedyczną żonę.

Organizację masz z głowy

Pielęgniarki wielokrotnie mają pod swoją opieką 20-40 pacjentów. Wyjątkiem są oddziały intensywnej terapii, gdzie normy zatrudnienia wyglądają inaczej.

Jedno z praw dyżurującej pielęgniarki głosi - im większa presja czasu, tym więcej masz do zrobienia. Tak właśnie jest.

Gdy wymaga tego sytuacja, pielęgniarki znajdują czas tam, gdzie go naprawdę nie ma. Wiedzą, jak ogarnąć ogromną ilość zadań bez pominięcia niczego.

Organizacja imprez rodzinnych i wakacyjnych wyjazdów to dla nich pikuś.

 

Czasem pogadasz, a czasem pomilczysz

Pielęgniarki są różne. Jedne gadają o swojej pracy jak najęte, a na pytanie - jak było w pracy, wygłaszają niekończącą się opowieść o tym, jak ciężki miały dzień, co je zasmuciło albo ucieszyło.

Na inne to samo pytanie działa niczym płachta na byka, bo wracając do domu, zamykają ten rozdział i nie mają zamiaru zaczynać go od nowa.

Bywa, że potrzebujemy po prostu w spokoju pomilczeć. My medycy nie mamy sensownej pomocy psychologicznej. Nasza praca naraża nas na PTSD i wypalenie zawodowe. Przez lata wykształcamy w sobie mechanizmy obronne, jednak każdy ma takie chwile, kiedy coś nie do końca działa.

Śmiejemy się na filmie, przy którym płaczesz

Seriale, filmy i książki przesycone medycznym klimatem - my to po prostu lubimy, ale patrzymy na nie nieco inaczej. No bo jak tu się nie śmiać, jeśli w serialu wenflon jest założony odwrotnie, a aparat do kroplówki wisi do góry nogami?

Zdarza się, że się wkurzamy. Zamiast prawdy, na ekranie widzimy przeinaczony, przerysowany świat medyczny, ale i tak oglądamy.

Medycy mają jakieś takie inne poczucie humoru. Znają nietaktowne dowcipy o zabarwieniu medycznym. Wyrwane  ze swojego środowiska naturalnego szpitalne anegdoty wywołują reakcje typu aleosochosi. Bywamy dziwni. Serio.

Mamy pasje

Nie znam pielęgniarki, która nie miałaby zdolności manualnych.  Mamy hobby związane z rękodziełem - moje koleżanki szydełkują, haftują, robią witraże, zajmują się decoupage i scrapbookingiem, robią biżuterię z koralików.

W mieszkaniu, w którym przebywa pielęgniarka, jest przynajmniej jeden kącik z prowizoryczną pracownią handmade. Fotel, stolik, schowek, cokolwiek.

Znamy drugie dno pór roku i świąt

Spadł śnieg? Na jezdni jest szklanka? Super, wiemy już, że połamani ludzie będą walić do szpitala drzwiami i oknami.
Letnie upały? Dla nas to pacjenci z odwodnieniem, oparzeniami słonecznymi, udarami cieplnymi i ci wyłowieni z kąpielisk.
Okres przedświąteczny i Święta? Zwiększona liczba urazów na skutek porządków. Przeorganizowanie miejsc na oddziałach, bo powiedzenie "wymień babcię i dziadka na choinkę" powoli wchodzi w życie (patrz podpunkt Śmiejemy się na filmie, przy którym płaczesz). Zatrucia pokarmowe.
Sylwester? Urazy spowodowane fajerwerkami i petardami.
Wszystkie Święta obchodzone w Polsce - leczenie zdrowotnych konsekwencji pijaństwa, bo ludzie po alkoholu są w stanie zrobić sobie naprawdę wielkie kuku...


Tak właśnie wygląda życie z pielęgniarką. Ma swoje plusy i minusy. Niezależnie od tego, jaki zawód wykonujesz, jego naleciałości widać w życiu domowym. Widzisz tu siebie? A może masz do dodania coś, co mi umknęło? Czy praca ma wpływ na pozostałe sfery Twojego życia? Koniecznie podziel się w komentarzu, jeśli masz ochotę.

About

authorAnia Helenka. Nałogowa czytelniczka poradników. Mama, żona, pielęgniarka. Blog z podmiejskiej prowincji. Lifestyle z nutką macierzyństwa, z kubkiem kawy o północy. To moja opowieść o codzienności.
Czytaj dalej →



Newsletter

Łączna liczba wyświetleń